Omlet uniwersalny

Jednym z takich wczesnych smaków jest dla mnie omlet posypany cukrem pudrem, przygotowany przez moją babcię 🙂 Pamiętam, że było jeszcze ciemno, gdy dostałam go na śniadanie, a musiałam mieć nie więcej niż cztery lata. Nigdy moje omlety nie smakowały mi tak, jak tamten, ale poza urokiem dzieciństwa naprawdę nic im nie brakuje 😉

Składniki na wielki omlet
  • 2 jajka
  • 1 łyżka mąki (u mnie żytnia)
  • 1 łyżeczka masła (do smażenia, niestety)
  • szczypta soli (ale naprawdę szczypta, żeby lepiej ubiła się piana z jajek)
Przygotowanie

Oddziel białko od żółtka. Do żółtka dodaj mąkę i wymieszaj na gładką pastę – będzie gęsta i lepiąca. Do białka dodaj szczyptę soli i ubij na sztywną pianę.

Jak sprawdzić, że jest już odpowiednia? Jest taki sposób, żeby odwrócić naczynie z pianą. Jak nie spadnie, to znaczy, że gotowa 😉 Jednak nie ma co przedobrzyć – w pewnym momencie dłuższe ubijanie może sprawić, że piana opadnie. A wtedy niestety – zamiast omleta, będzie placek.

W międzyczasie rozgrzej patelnię, a gdy będzie już ciepła – zacznij podgrzewać na niej masło.

Do żółtek z mąką dodaj pianę i dokładnie wymieszaj.

Nie odwrotnie – każde ciasto warto robić w ten sposób, że dodajesz rzadsze do gęstszego. Wtedy jest puszyste i nie robią się grudy.

Gdy masa jest dobrze wymieszana, przelej ją szybko na patelnię i przykryj pokrywką. Smaż na średnim ogniu, może być nawet niewielki. Ale ważne, żeby do omleta nie zaglądać za często, żeby nie opadł!

Ten omlet dostał o jedno-dwa podniesienia pokrywki za dużo. Nie będę skarżyć KTO to był… Ale nieważne kto, ważne, że nie cierpię, jak ktoś miesza mi w moich garach. Jestem naprawdę cierpliwa, ale w takich chwilach czuję, że wszystkie komórki mózgu robią mi się nerwowe 😉 

Sprawdzaj go co 2-3 minuty, a gdy będzie swobodnie odchodził od patelni – przerzuć na drugą stronę. Smaż jeszcze chwilę (zazwyczaj krócej, niż na pierwszej stronie), a potem zjedz jak najszybciej! Omlet im bardziej świeży, tym lepszy 🙂

Jak jeść

Omlet można zjadać na wiele sposobów – omlet z owocami, omlet z warzywami, musem, przecierem, pastą, dżemem… Ten tutaj jest z malinami i truskawkami z odrobiną (jakieś pół łyżeczki) miodu.

Był pyszny, według mnie. Ale Bobonowi smakował średnio, bo Bobon w ogóle nie lubi smażonego. Ale i tak ostatecznie, dzięki prostemu, a niezamierzonemu trikowi, zjadł omleta 3/4! Śmiałam się z tego tutaj, jeżeli chcesz zobaczyć moją 10 sek. „relację”, trochę na żarty, a trochę na serio 😉 Resztę zjadł pies Blu, jak poszłam po ładowarkę do aparatu, żeby zrobić jakieś lepsze zdjęcie… Więc niestety jest, jakie jest, życióweczka 🙂

Smacznych omletów 🙂

 

8 komentarzy “Omlet uniwersalny”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *