Jak się ZDROWO najeść

To mój pierwszy wpis z serii inspirowanej tygodniem z LunaBox, cateringiem dietetycznym, dla którego mam przyjemność układać plany żywienia. Zmiana pór roku stanowi doskonałą okazję do degustacji nowych, sezonowych dań, pełnych truskawek, malin, czereśni i warzywek – kalarepy czy bobu. Dzisiejszy zestaw natchnął mnie do przemyśleń na temat jakości dań, które zjadamy na co dzień, w stosunku do tego, ile ich zjadamy. Są w diecie takie wysoko kaloryczne jokery, po których zjedzeniu dalej albo szybko czujemy się głodni, chociaż kalorii dostarczamy sobie mnóstwo. Są też dania, które zdrowo nas najedzą, bo mają jeden sprytny składnik. Ale o tym za chwilę.

Mit małych porcji

Jednym z najczęstszych strachów osób, które decydują się na „zdrową dietę” czy proces utraty zbędnej tkanki tłuszczowej jest… brak jedzenia. Opowiadają o swoich obawach, często wspieranych kiepskimi doświadczeniami z różnych diet-cud – małe porcje, szklanka wody zamiast (posiłku), głód… Takie mało optymistyczne skojarzenia mogą skutecznie zniweczyć nawet najlepszy plan poprawy jadłospisu, a przecież…

Spójrz na tę dietę 1500 kalorii – różnorodna, kolorowa, bogata… A to naprawdę niewiele energii. Gdzie w takim razie jest haczyk?

Moc błonnika

Ostatnio po jednym z prowadzonych przeze mnie warsztatów, dostałam takie pytanie – czy to prawda, że w diecie najważniejsze są kalorie? Hmm… Niby jedna z podstawowych dla dietetyka kwestii, ale czy są najważniejsze? W jakim sensie najważniejsze? Dla zdrowia, dla sylwetki, dla samopoczucia?

To nie kalorie odpowiadają za jakość naszej diety. Oprócz tego, ile energii dostarcza nasz jadłospis, ważne jest także, ile daje nam witamin i składników mineralnych, o białkach, tłuszczach i węglowodanach nie wspominając. Czy opiera się na świeżych, nieprzetworzonych produktach? A może to głównie dania gotowe z witaminami z proszku? Sprawa nie jest taka prosta, bo na jadłospis korzystny dla Twojego zdrowia wpływa, jak widzisz, wiele elementów.

Jednak tym, co sprawia, że jedząc wiele, jemy niewiele – możemy smakować i po prostu cieszyć się jedzeniem, bez obaw o niechciany wzrost masy ciała, jest… błonnik. Tak, tak – to niepozorne włókno pokarmowe. Najprościej rzecz ujmując – błonnik robi objętość. Pęcznieje w jelitach i zapełnia nasze brzuszki, dzięki czemu jesteśmy dłużej najedzeni, nawet przy mniejszej kaloryczności diety.

Dlatego na przykład taka sałatka z letnich owoców, wiosenna sałatka z kalafiorem czy pyszny krem z buraka z płatkami migdałów to dania, którymi można zdrowo się najeść, chociaż kalorii dostarczają niewiele.

Sałatka z letnich owoców

Wiosenna sałatka z kalafiorem

Krem z buraka

Wybierając potrawy bogate w świeże warzywa i owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe czy nawet strączki – wygrywamy. Nie tylko swoje zdrowie, ale też… spokój ducha pełnego brzucha 😉 Dokonując natomiast innych wyborów…

Jokery diety

…łatwo możemy kompletnie odwrócić ten błonnikowy trick. Czyli zjadać dużo kalorii w niewielkich ilościach, co wiąże się często niestety również z tym, że jakość naszego jadłospisu spada… Żywność wysoko przetworzona, słodycze, słodkie przekąski, chrupacze, sam cukier, kiepskiej jakości tłuszcze… To są właśnie te jokery, które sprawiają, że cały ten przepyszny zestaw można byłoby zamknąć w zaledwie dwóch hamburgerach i dwóch szklankach coli!

Czy warto?

Na to pytanie odpowiedź znasz tylko Ty 😉 Wszystko można, ale właśnie – jakość czyni ilość. Czyli dobrze zbilansowany, pełen błonnika jadłospis da nam także sytość, z kolei podejrzane przekąski – mogą doprowadzić naszą dietę do ruiny. Na szczęście, każdy sposób żywienia da się zdrowo poprawić 🙂

Wpis powstał przy współpracy z LunaBox.

12 komentarzy “Jak się ZDROWO najeść”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *